Tromsø – Paryż północy, nie wiem dlaczego, ale się dowiem. Na razie wyczytałem tyle, że panuje tam noc polarna i dzień polarny, że to dość popularne miejsce wypadkowe i, że może być całkiem przyzwoicie. Nawet mnie kusi popracowanie tam 2-3 miesiące w branży IT ( buahahah ), uruchomić im kilka startupów, zostać managerem i dostać order za uinnowacyjnościowienie miasta przed wyjazdem od miejscowych władz. Norwegia co już wiem zna angielski i norweski, i raczej tyle. Ewentualna praca na budowie, czy w czymkolwiek innym ( fizycznym ) nie byłaby problemem. Gorzej pewnie w IT, ale pamiętajmy, że ja będę miał cały czas na czym zarabiać zdalnie. W końcu komputer i internet wystarczy, ale tamtejsze stawki kuszą.
Possibly Related Posts:



